Królowa dostawczaków PRL – Syrena Bosto 105B

Model klasycznej Syreny Bosto

Post dodany: w kategorii: ciekawostki.

Jakiś czas temu mieliśmy okazję podziwiać auto, które przeszło do legendy – Syrenę Bosto. Na chodzie!!! Stąd pomysł, aby przybliżyć samochód, który stał się pierwszym samochodem w Polsce, łączącym cechy auta osobowego i dostawczego.

Popularna Syrena w Polsce

Pomysł na takie auto zrodził się jako odpowiedź na zapotrzebowanie polskiej wsi lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku. Na wsi, wiadomo, potrzeba przewieźć kilka worków zboża, ziemniaków, sadzeniaków, nasion czy nawozu. Bez auta wyposażonego w odpowiednią pakę zadanie było dosyć trudne, a konie (tak, konie, te na czterech nogach!) powoli stawały się przeżytkiem. Wieś dążyła do nowoczesności: bieżąca woda, elektryka i mechanika.

W odpowiedzi na zapotrzebowanie, w Bielsku powstał model Syreny Bosto 105B. W założeniach konstrukcyjnych miał to być samochód niedrogi oraz bardzo pakowny. Aby tym wymaganiom sprostać, konstrukcję naszej legendy oparto o model Syreny produkowanej w Bielsku, czyli Królowej Szos – Syreny 105. prototyp nazywano „bielski osobowo – towarowy”, więc od skrótu powstała nazwa BOSTO.

 

czerwone auto, ujęcie z przodu
Shares
  • https://www.facebook.com/drogowipomocnicy/
  • https://plus.google.com/100441567854352651964

Klasyczne auta wymagają nieustannej renowacji.

 

Rozpowszechnianie Syreny

Szerszej publiczności przedstawiono Bosto na dożynkach w Myślęcinku, w 1972 roku. Dożynkach ogólnokrajowych, bo taka wówczas była tradycja. Premierowe „występy” zaliczył wówczas również Fiat 125p. Bosto okazała się „strzałem w dziesiątkę”, odpowiadając potrzebom rodaków, nie tylko rolników, na pakowne auto rodzinne, spełniające wówczas podobne zadania jak dzisiejsze kombi. Zresztą, Bosto przeszła szereg modyfikacji konstrukcyjnych, więc paka nie była doklejona do kabiny pasażerskiej. Auto zaś zostało dogłębnie przemyślane pod kątem jego przeznaczenia. Rozwiązania zastosowane w tym samochodzie pozwoliły zwiększyć rozstaw osi, uzyskać płaską powierzchnię użytkową części towarowej, zwiększyć nośność samochodu. Opracowany na potrzeby Bosto układ hamulcowy trafił do wszystkich produkowanych ówcześnie modeli Syreny.

Auto, zakwalifikowane jako pojazd ciężarowy, stało się przyczyną wielu komplikacji dla swoich właścicieli. Stosowano do niego odrębne przepisy ruchu drogowego, obowiązywały inne stawki ubezpieczeń komunikacyjnych. Właściciele na różne sposoby próbowali omijać te niedogodności, na przykład przerabiając Bosto na auta „kempingowe”, oczywiście domowymi sposobami.

Syrena zaczęła tracić na popularności w momencie, gdy serca rodaków podbił Maluch. Wówczas też posiadanie auta o specyficznie brzmiącym silniku stało się niemodne, a wręcz posiadacze Syreny stali się przedmiotem żartów rodaków, posiadających szczęśliwie Fiata 126p.

 

Fiat 126p, maluch
Shares
  • https://www.facebook.com/drogowipomocnicy/
  • https://plus.google.com/100441567854352651964

Klasyk! Oryginalny Fiat 126p znany także jako maluch.

Z biegiem lat

Dziś trudno znaleźć sprawny egzemplarz Syreny Bosto. Ostatnie lata produkcji nie okazały się dla niej łaskawe. Mocno zużyta linia produkcyjna stała się powodem, dla którego nowe Syreny były mocno awaryjne, a listę niedociągnięć produkcyjnych właściciel dostawał w momencie kupna, co pozbawiało go wątpliwej „przyjemności” samodzielnego poszukiwania wad i usterek w wymarzonym pojeździe. Wiele z tych niezapomnianych samochodów dożyło kresu swoich dni w zapomnieniu, stojąc i niszczejąc w odległym kącie podwórka, za całe towarzystwo mając dziko rosnące chwasty.

 

auta klasyczne na zjeździe
Shares
  • https://www.facebook.com/drogowipomocnicy/
  • https://plus.google.com/100441567854352651964

Wciąż organizowane są zjazdy aut klasycznych. Cieszą się dużym zainteresowaniem.

Pamiętamy!

A jednak nostalgia w narodzie została. Dziś, każdy kto pamięta niezapomniany dźwięk odpalanej Syrenki z łezką w oku spogląda za przejeżdżającym ulicą egzemplarzem. Z rozrzewnieniem też wspomina czasy, gdy za całą pomoc drogową wystarczała skrzynka z narzędziami w bagażniku. Każdy kierowca swoją Syrenę znał jak własną kieszeń, i potrafił ją naprawić zawsze i wszędzie, nawet z zamkniętymi oczyma.

 

Przewóz auta klasycznego? Nie ma najmniejszego problemu! W naszej firmie tylko bezpieczne lawety oraz terminowy transport!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *